Raptors z kolejną wersją łazika na European Rover Challenge

10-09-2026

Tegoroczna edycja zawodów była dla zespołu przede wszystkim praktycznym testem najnowszej konstrukcji. REX 2.1 zmierzył się z wymagającymi zadaniami na Mars Yardzie, a zdobyte podczas rywalizacji doświadczenia już teraz przekładają się na plany kolejnych usprawnień łazika.

Drużyna Raptors po raz kolejny wzięła udział w European Rover Challenge (ERC) – jednych z największych w Europie zawodów łazików marsjańskich, łączących naukę, nowoczesne technologie i sektor kosmiczny. Wydarzenie zgromadziło studentów, inżynierów i pasjonatów kosmosu z całego świata. Dla zespołu z Politechniki Łódzkiej była to przede wszystkim okazja do sprawdzenia w warunkach rywalizacji łazika zbudowanego od podstaw.

W zawodach co roku uczestniczą dziesiątki drużyn z uczelni z całego świata. Towarzyszą im konferencje, warsztaty oraz spotkania z ekspertami sektora kosmicznego, dzięki czemu ERC jest nie tylko areną sportowej rywalizacji, ale także miejscem wymiany wiedzy i doświadczeń.

Raptors to studencka grupa robotyki mobilnej, skupiająca ponad 45 osób z sześciu wydziałów PŁ. Zespół zajmuje się projektowaniem i budową zaawansowanych systemów robotycznych – zarówno bezzałogowych pojazdów lądowych (UGV), jak i powietrznych (UAV). Swoje konstrukcje rozwija z myślą o udziale w międzynarodowych zawodach, a w przyszłości również o ich zastosowaniu w przemyśle.

Historia startów zespołu w ERC to przede wszystkim konsekwentny rozwój konstrukcji oraz wiele sukcesów. W ubiegłym roku Raptors zaprezentowali nową wersję łazika – REX 2.0, zajmując 6. miejsce. W tegorocznej edycji zespół pojechał na zawody z udoskonaloną konstrukcję – REX 2.1 – i po raz kolejny sprawdził ją w warunkach prawdziwej rywalizacji.

Dwa roboty mobilne prezentowane podczas pokazu przed zgromadzoną publicznością; w tle widoczna zieleń i pochmurne niebo Łazik REX 2.1 był intensywnie testowany w czasie zawodów ERC

foto: arch. Raptors

Jak podkreśla Damian Szewczyk, pilot i mechanik w drużynie:

„Ostatnie zawody potraktowaliśmy jako kluczowy test naszego nowego łazika. Zamiast skupiać się na punktach, chcieliśmy przede wszystkim sprawdzić maszynę w boju. Wracamy z mnóstwem cennych wniosków i już pracujemy nad poprawkami. Wiemy dokładnie, co możemy udoskonalić – zarówno w mechanice, jak i w oprogramowaniu – przed kolejnym startem. Każdy element będziemy poprawiać krok po kroku.

Mamy sporo przemyśleń i planów na dalszy rozwój. Ogromna w tym zasługa Politechniki Łódzkiej, która daje nam nie tylko dostęp do laboratoriów i sprzętu, ale przede wszystkim obdarza nas zaufaniem, pozwalając młodym inżynierom budować i testować tak innowacyjne projekty.

Dziękujemy również naszym sponsorom, bez których – podobnie jak bez wsparcia Politechniki Łódzkiej – nie moglibyśmy w tym roku wystartować w zawodach.”