„Uniwersytet Państwowy im. Szoty Rustawelego w Batumi (BSU) to najważniejsza publiczna uczelnia wyższa w regionie Adżarii w Gruzji. Powstała w 1923 roku i posiada 9 wydziałów i 3 instytuty badawcze. BSU aktywnie uczestniczy w programach wymiany, takich jak Erasmus+”.
Tyle faktów od AI. Przeczytać ich można oczywiście nieskończenie więcej, ale reszta informacji będzie już ode mnie.
BSU, jakie zapamiętałam, to dostojna budowla w błękitnym kolorze zwrócona frontem w stronę Morza Czarnego. Przez okna większości tamtejszych sal zajęciowych i biur zobaczyć można plażę i bezmiar wody. W takich warunkach kształcą się tamtejsi studenci biznesu, technologii, nauk ścisłych i przyrodniczych.
Uniwersytet nosi imię gruzińskiego wieszcza - autora eposu narodowego „Rycerz w tygrysiej skórze”. To zobowiązuje. BSU jest więc uczelnią nie tylko z tradycjami, ale także tradycyjną - w sposobie prowadzenia zajęć, hierarchii, relacji między profesorami i studentami. Uczestnicy Tygodnia Międzynarodowego, na który przyjechałam do Batumi w czerwcu 2025 roku powitani zostali przez władze uczelni i regionu z ogromną kurtuazją i szacunkiem. Ta podniosła atmosfera wymagała ode mnie zweryfikowania moich wyborów dotyczących ubioru. Bardziej formalny strój stanowczo lepiej wyrażał mój szacunek wobec organizatorów.
Przyjechałam do Batumi jako przedstawiciel jednostki zajmującej się wsparciem studentów ze szczególnymi potrzebami, aby dowiedzieć się czegoś więcej o tym, jak wygląda kwestia dostępności edukacyjnej w BSU, a także aby promować wśród tamtejszych studentów i pracowników Politechnikę Łódzką jako miejsce przyjazne do studiowania.
Jeśli chodzi o dostępność, to jest to dla BSU temat ciągle nowy i niebędący priorytetem, być może m.in. dlatego, że uczelnia jest i tak konkurencyjna w regionie, oferując m.in. studia w języku angielskim na kierunkach medycznych. Nie nadszedł więc jeszcze dla niej klimat sprzyjający pochyleniu się nad tą tematyką.
Jeśli chodzi o promocję Politechniki Łódzkiej, to chyba się udało, gdyż po mojej wizycie dwoje studentów BSU aplikowało o semestr mobilności w Łodzi.
Czy BSU jest zainteresowane naszym „know-how” w zakresie dostępności? Myślę, że może nie bezpośrednio, ale ziarno zostało zasiane. Na przykład obecnie oczekujemy rewizyty ze strony przedstawicieli BSU w Akademickiej Strefie Wsparcia.
Ponadto, Tydzień Międzynarodowy to zawsze doskonała okazja do nawiązania znajomości z innymi jego uczestnikami i to niekoniecznie z uczelni zagranicznych. Z tego wydarzenia wróciłam bogatsza o kontakty z kolegami zajmującymi się metodyką nauczania i kognitywistyką.
Przy całym ujmującym kolorycie Batumi chciałabym nie przeoczyć faktu, że Tydzień Międzynarodowy, w którym brałam udział, został zorganizowany z niezwykłym profesjonalizmem i dbałością o szczegóły. Jednostka zajmująca się w BSU współpracą międzynarodową ma duże doświadczenie w organizowaniu takich wydarzeń. Robi to każdego roku. W programie ubiegłorocznego Tygodnia znalazły się wizyty na wszystkich wydziałach uczelni, spotkania ze studentami oraz prezentacje dotyczące projektów międzynarodowych, w których uczestniczy uczelnia. Był także czas na zaprezentowanie przez gości oferty swoich uczelni macierzystych przed pracownikami i studentami BSU.
Całe wydarzenie zwieńczył uścisk dłoni Rektora przy wręczaniu dyplomów uczestnictwa w szkoleniu oraz imponujący tort z wizerunkiem patrona uczelni. Wszystko to uwiecznione w uczelnianej kronice fotograficznej.
Batumi ujęło mnie gościnnością i krajobrazami. Gospodarze zadbali o to, żeby uczestnicy wydarzenia poznali, oprócz uczelni, także bogatą kulturę i historię oraz oszałamiającą przyrodę regionu.
Samo miasto to nieustający kontrast między starą – portową częścią i futurystyczną dzielnicą z imponującymi drapaczami chmur, wszystko to pokryte ledwie zauważalną postsowiecką patyną. W mieście można się porozumieć czasem po rosyjsku a czasem po angielsku.
Batumi to także psy - według naszych kryteriów bezdomne, a tak naprawdę pod opieką miasta i jego mieszkańców. Psy spotkać można wszędzie. Szczególnie zapamiętałam jednego biorącego kąpiel morską w blasku zachodzącego słońca, a potem bezpardonowo otrząsającego się z wody prosto na turystów, którzy wylegli na plażę, aby podziwiać słońce wpadające do morza.

Mobilność została zrealizowana w ramach programu Erasmus+, KA171-HED - Mobilność studentów i pracowników instytucji szkolnictwa wyższego.