Po historycznym sukcesie podczas AMP w futsalu, wszyscy czekali na popisy naszych dziewczyn na boiskach trawiastych. Ze stolicy województwa pomorskiego piłkarki wróciły z kolejnym pokaźnym pucharem.
Faza grupowa - trudne losowanie, ale..
Los nie był łaskawy podczas losowania fazy grupowej. Zawodniczki PŁ trafiły na Akademię Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku, która zeszłoroczne AMPy zakończyła z brązowymi medalami. Ponadto dziewczyny z AWFiS podrażnione były dwiema porażkami z naszym zespołem podczas rozgrywek w hali. Drugim rywalem grupowym był absolutny hegemon kobiecej piłki nożnej, a więc Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, który zwyciężał AMP w sezonach 2022/23 i 2023/2024.
zwycięstwo z faworytami
Pierwsze spotkanie grupowe z Gdańszczankami było niezwykle wyrównane. Nie dopuszczaliśmy rywalek do groźnych sytuacji, jednak po naszej stronie brakowało skuteczności i celnych prób. Większość strzałów niestety leciała w tzw. pomidory, a więc daleko od światła bramki. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, w ostatniej minucie meczu sprawy w swoje ręce wzięła Julita Wietrzykowska, która przeprowadziła indywidualną akcję i oddała precyzyjny strzał po długim słupku zza pola karnego, który znalazł drogę do siatki i znacząco przybliżył nas do wyjścia z grupy. Podłamane Gdańszczanki nie miały już czasu na odrobienie strat i w ten sposób udało nam się wygrać 1:0.
Drugi mecz to była wojna na noże z UAMem. Nasz zespół wyszedł bez wielkiego respektu do faworyzowanego rywala, spędzając znaczną część gry na połowie Poznanianek. Rywalki sprawiały zagrożenie pod naszą bramką głównie za sprawą kontrataków, jednak szczelna defensywa nie dopuszczała do klarownych sytuacji. Większą skutecznością popisały się nasze panie, gdy w czwartej minucie drugiej połowy w środku pola pojedynek główkowy wygrała Julia Dutkiewicz, uruchamiając na skrzydle Julię Kotas. Ta z kolei wykorzystała swoje walory szybkościowe i posłała ciętą piłkę wzdłuż pola karnego, do której dopadła Milena Terka, bez skrupułów dając nam prowadzenie 1:0. Potem inicjatywę przejęły Poznanianki, jednak ich akcje nie były w stanie zagrozić naszej bramce. W ten sposób zespół wyszedł z bardzo trudnej grupy z pierwszego miejsca.
Zwycięstwo w 1/8 finału
W 1/8 turnieju trafiliśmy na Uniwersytet Jagielloński w Krakowie, który posiada swoją drużynę w Ekstralidze. Mecz zaczęliśmy od sporej ofensywy, w zasadzie nie opuszczając połowy rywalek. Poskutkowało to bramką już w czwartej minucie gry. Wysoki pressing całej drużyny doprowadził do tego, że w polu karnym Krakowianek piłkę przejęła Maja Prusińska i wyłożyła jak na tacy Milenie Terka, która nie zwykła marnować takich akcji i wyprowadziła PŁ na prowadzenie. Pomimo zadowalającego wyniku nadal to nasz zespół dominował i stwarzał kolejne okazje, jednak brakowało wykończenia.
W drugiej połowie, ponownie w czwartej minucie, ponownie Milena Terka zdobyła bramkę. Najpierw zmuszając rywalkę do błędu przez świetny pressing, następnie Julia Kotas ekwilibrystycznym zagraniem piętką uruchomiła naszą kapitan, która pewnym strzałem zza pola karnego dopisała drugie trafienie tego dnia. W 31. minucie meczu daleką piłkę posłała Weronika Gorzelińska, piłkę opanowała Milena, która zrewanżowała się Mai Prusińskiej za asystę w pierwszej połowie, wypuszczając ją do sytuacji sam na sam i ustalając wynik na 3:0.
Przegrany po rzutach karnych ćwierćfinał
Po kolejnym wielkim zwycięstwie dostaliśmy się do ćwierćfinału. Na tym etapie próżno szukać drużyn z przypadku. Do nich należał Uniwersytet Rzeszowski - nasz rywal w walce o półfinał. Mecz był wyrównany, obie drużyny stwarzały swoje sytuacje, jednak świetna gra w defensywie Julity Wietrzykowskiej i Kingi Podżunas sprawiała, że przeciwniczkom trudniej było zagrozić naszej bramce. Rywalki również zaczarowały swoje pole karne. To był typowy mecz - kto strzeli bramkę, ten awansuje dalej. W 27. minucie piłka zatrzepotała w siatce po strzale Rzeszowianek z rzutu wolnego, wykonywanym niemal z połowy boiska. Bramka na całe szczęście nie została jednak uznana, gdyż był to rzut wolny pośredni. Było to jednak ostatnie ostrzeżenie dla naszej defensywy. Najgroźniejszą akcję stworzyliśmy na niespełna 4 minuty przed końcem, jednak niestety nie udało się naszym zawodniczkom zmieścić piłki w bramce. Remis oznaczał, że do rozstrzygnięcia potrzebna była seria rzutów karnych. W nich lepsze okazały się zawodniczki z województwa podkarpackiego. Przegraliśmy 2:3.
Walka o miejsca poza podium
Po pechowej porażce w ćwierćfinale pozostała nam gra o miejsca 5-8. Los skojarzył nas z AWF Poznań, z którym mieliśmy rachunki do wyrównania po futsalu. Mecz otworzyliśmy bardzo mocno, nie minęło 20 sekund, a już mogliśmy cieszyć się z bramki Mai Prusińskiej, która została obsłużona świetnym podaniem przez Julitę Wietrzykowską. Od razu po wznowieniu ponownie stworzyliśmy świetną szansę, jednak tym razem zabrakło wykończenia. Te dwie akcje niestety uśpiły naszą czujność i koncentrację. Poskutkowało to niestety utratą bramki w ostatniej sekundzie pierwszej połowy. Druga połowa była wyrównana, choć to rywalki przejęły inicjatywę, jednak świetnie w bramce radziła sobie Weronika Gorzelińska. Nie udało nam się zdobyć kolejnej bramki w tym meczu, więc ponownie o rozstrzygnięciu zadecydowały rzuty karne. Ponownie lepsze okazały się rywalki i przegraliśmy 2:3.
Mecz o 7. miejsce
W ostatnim meczu o 7. miejsce z Akademią Tarnowską nasze zawodniczki wróciły na swoje obroty, pomimo potwornej ulewy. W 7. minucie świetna piłka Julity Wietrzykowskiej do Julii Kotas sprawiła, że ta druga przełamała się strzelecko na tym turnieju i wykończyła akcję, dając nam prowadzenie. Dalej dominowaliśmy w meczu, ale nie potrafiliśmy zamienić stworzonych sytuacji na bramki.
Gdy wydawało się, że mecz będzie przez nas spokojnie wygrany, na początku drugiej połowy po sytuacji stykowej podyktowany został rzut karny dla Tarnowianek. O włos od udanej interwencji była Weronika Gorzelińska, jednak finalnie rywalki wyrównały stan rywalizacji. Na naszą odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Podobnie jak w meczu otwarcia sprawy w swoje ręce wzięła Julita Wietrzykowska, która po minięciu dwóch rywalek oddała precyzyjny strzał z daleka i ponownie wyprowadziła nas na prowadzenie. Zawodniczki z Tarnowa musiały się otworzyć, co bez skrupułów wykorzystała Julia Kotas po podaniu od Julii Dutkiewicz. Ostatnią i poniekąd symboliczną bramkę dorzuciła po chwili jeszcze Majka Szustak po ładnym uderzeniu zza pola karnego.Ostatecznie wygraliśmy 4:1. Po meczu w takiej aurze wiemy, cytując klasyka, że dziewczyny poradziłyby sobie w zimny, deszczowy wieczór w Stoke.
Najlepszy wynik w historii
Finalnie zajęliśmy 7. miejsce w klasyfikacji generalnej, zdobywając także srebrne medale w klasyfikacji uczelni technicznych. Jest to najlepszy wynik w historii sekcji piłki nożnej kobiet. Warto dodać, że przez cztery pierwsze mecze nie straciliśmy żadnej bramki, a tylko jedna z dwóch straconych padła z gry. Zespół nie przegrał także żadnego meczu w regulaminowym czasie gry.
Skład zespołu: Julia Bajda, Karolina Czołnowska, Julia Dutkiewicz, Weronika Gorzelińska, Florentyna Jerzyk, Kinga Jóźwiak, Kalina Kaczorowska, Julia Kotas, Weronika Padzik, Kinga Podżunas, Maja Prusińska, Majka Szustak, Milena Terka, Julita Wietrzykowska.
Gratulujemy wszystkim zawodniczkom pięknej walki do końca i poświęcenia, a także dziękujemy osobom odpowiedzialnym za przygotowanie zespołu, a w szczególności Milenie Terka i Danielowi Kołomańskiemu.
Powołanie do reprezentacji Polski
Warto dodać, że powołanie na Akademickie Mistrzostwa Świata w futsalu do Akademickiej Reprezentacji Polski otrzymała Julita Wietrzykowska. AMŚ odbędą się w Warszawie w dniach 1-7 lipca 2026 r. Trzymamy kciuki za sukces kadry, a przede wszystkim za świetną grę naszej zawodniczki.