Gość ze Stanford University w PŁ

06-04-2017

Podczas rocznej edukacyjnej podróży po świecie profesor informatyki Jennifer Widom z Uniwersytetu Stanforda przyjechała do Łodzi, jedynego miejsca jakie odwiedziła w Polsce, aby poprowadzić kursy i warsztaty.

Wizyta gościa z prestiżowej uczelni położonej w Dolinie Krzemowej, drugiej w Academic Ranking of World Universities, została zorganizowana w dniach 30 marca – 1 kwietnia 2017 przez Wydział Elektrotechniki, Elektroniki, Informatyki i Automatyki PŁ oraz Centrum Kształcenia Międzynarodowego IFE.

Prof. Jennier Widom, piastująca funkcję dziekana na Uniwersytecie Stanforda, postanowiła poświęcić swój roczny urlop naukowy na podróże po całym świecie, podczas których prowadzi darmowe kursy i warsztaty dla studentów. Swoją misję nazwała metaforycznie Odyseją Edukacyjną. Polska jest jedynym europejskim krajem, a Politechnika Łódzka jedyną polską uczelnią, które znalazły się na trasie jej podróży.

Prof. Widom jest nie tylko twórczynią licznych, powszechnie używanych na całym świecie systemów baz danych, ale także pionierką tzw. Masowych Otwartych Kursów Online (Massive Open Online Course, MOOC), czyli darmowych kursów dla nieograniczonej liczby uczestników z całego świata, dostępnych poprzez stronę internetową. Poza materiałami, takimi jak nagrania video, wykłady i zadania do rozwiązania, w ramach MOOC dostępne są interaktywne fora, skupiające wirtualne społeczności studentów i profesorów. Kurs „Bazy danych” autorstwa profesor Widom to, jak do tej pory, ok. pół miliona zarejestrowanych użytkowników, 8 milionów wyświetleń video i 25 tysięcy zaświadczeń o ukończonym kursie, wydanych użytkownikom.

Podczas kilkudniowej wizyty w PŁ prof. Widom zadbała o to, by studenci i pracownicy Politechniki Łódzkiej mogli zaczerpnąć jak najwięcej z jej ogromnej wiedzy i doświadczenia. - Takie wizyty są niezwykle rozwijające, a nasi studenci pozytywnie odbierają zajęcia z zagraniczną kadrą. Pozwalają zobaczyć, jak w różnych kulturach podchodzi się do zagadnień, z którymi stykamy się na co dzień w naszej uczelni – stwierdził prorektor ds. nauki, prof. Ireneusz Zbiciński, który powitał prof. Widom w murach naszej uczelni wraz z wicedyrektor IFE dr inż. Dorotą Piotrowską oraz prodziekanem WEEIA  i pracownikiem Instytutu Informatyki Stosowanej dr. inż. Andrzejem Romanowskim.

Big Data – big future 

Pierwszym punktem programu wizyty prof. Widom w PŁ był dwudniowy kurs Big Data kierowany do studentów. Przedstawiał on najważniejsze techniki i narzędzia wykorzystywane przy zbieraniu, analizowaniu i wizualizacji rozmaitych danych. Po zakończonym kursie prof. Widom wręczyła certyfikaty uczestnictwa z jej podpisem.

Big Data to obecnie jedna z najprężniej rozwijających się na świecie gałęzi przemysłu informacyjnego, a najlepsze uniwersytety świata otwierają w związku z tym nowe kierunków studiów. Big Data to nic innego niż gromadzenie informacji z różnych źródeł w celu ich analizowania, głównie po to, aby odkryć istniejące w nich zależności, które nie są oczywiste i zwykle ujawniają się dopiero podczas dogłębnego badania dostatecznie dużych zbiorów danych. Jest to narzędzie, które pomaga organizacjom lepiej poznać własne otoczenie i konsumentów, którzy korzystają z ich usług. Dzięki umiejętnemu użyciu tego narzędzia, firmy mogą tworzyć i dokładnie określać profil potrzeb klientów, a w rezultacie skutecznie podsuwać im najlepsze produkty i rozwiązania. Przewiduje się, że w ciągu kilku lat specjaliści z dziedziny Big Data będą jednymi z najbardziej pożądanych ekspertów na rynku pracy.

Profesor Jennifer Widom Profesor Jennifer Widom Fotograf Robert Banasiak, Instytut Informatyki Stosowanej

Tworząc, myśl o użytkowniku i jego potrzebach 

Zupełnie odrębny od Big Data obszar zainteresowań prof. Jennifer Widom stanowi Design Thinking, czasami nazywane myśleniem projektowym, będące jedną z najnowocześniejszych metod kształcenia, stosowaną między innymi w Politechnice Łódzkiej. Sama Profesor uważa nazwę powyższej metody za nie do końca trafioną. Jak twierdzi - tak naprawdę Design Thinking nie ma zbyt wiele wspólnego ani z projektowaniem, ani z myśleniem. Jest to jedynie metoda podejścia do problemów i rozwiązywania ich w określony sposób.

Jakie są najważniejsze zasady DT? Prof. Widom wymienia 4 podstawowe:

 

 

 

- Najważniejszą cechą DT jest zrozumienie problemu, zanim przystąpimy do jego rozwiązywania, a to jak się okazuje, dla wielu nie jest oczywiste. Druga cecha DT to praca w grupie. Im bardziej zróżnicowana grupa, tym lepsze rezultaty można osiągnąć. Trzecia cecha, a właściwie stwierdzenie charakterystyczne dla Design Thinking brzmi „Brak pomysłu to zły pomysł”. Nawet najbardziej zwariowane koncepcje są lepsze, niż brak wyobraźni. Czwarta, ostatnia cecha, jednocześnie jest moim przesłaniem – tworząc coś, myśl o potencjalnym odbiorcy, o użytkowniku i jego potrzebach. To właśnie one są najważniejsze i powinny prowadzić cię przez cały projekt.

Podczas całodziennych, poprowadzonych przez prof. Widom warsztatów z Design Thinking, grupy rozwiązywały zagadnienie poprawy doświadczeń związanych z zakupami żywności. Każdy zespół pracował nad tym, jak skrócić czas robienia zakupów, jak dostosować je do własnych potrzeb oraz jak uczynić proces kupowania przyjemnym, a jednocześnie bardziej wydajnym.

Temat niezwykle zaciekawił uczestników warsztatów. - Pracowaliśmy w zróżnicowanych grupach, które wcześniej się nie znały. W każdej grupie było kilku mężczyzn i kilka kobiet, studenci, pracownicy uczelni, osoby z zewnętrznych firm. Najpierw musieliśmy „rozpoznać” problem, potem zastanawialiśmy się, co można by poprawić i zrobić, by go rozwiązać, po czym tworzyliśmy prototyp. Był on testowany przez użytkowników - zbieraliśmy opinie i wprowadzaliśmy poprawki. Na końcu prezentowaliśmy swoje rozwiązanie innym grupom. Było naprawdę kreatywnie - stwierdziła jedna z kursantek.

Rozmowy nie tylko z kobietami

Podczas trzydniowego pobytu gościa ze Stanford studenci i pracownicy mieli możliwość uczestniczenia jeszcze w dwóch spotkaniach. Podczas pierwszego z nich – panelu dyskusyjnego Women in Tech – prof. Widom rozmawiała z kobietami, które postanowiły związać swoje życie z branżą technologiczną. Dyskusja w głównej mierze dotyczyła ich drogi zawodowej, ale nie tylko. Poruszone zostały również inne tematy, takie jak łączenie życia rodzinnego z karierą i samorozwojem, oczekiwania wobec kobiet, czy panujące w społeczeństwie stereotypy.

Podczas drugiego spotkania, a właściwie wykładu, zatytułowanego Research in Database Systems – Challenges, Principles, Prototypes and Results, prof. Widom podzieliła się z publicznością swoim doświadczeniem zdobytym w pracy badacza i naukowca – zarówno w przemyśle jak i na uniwersytecie. Przedstawiła własne, unikatowe podejście do kształcenia młodych ludzi w dziedzinie informatyki. Co ciekawe, swoją prezentację zakończyła stwierdzeniem, że komputery nigdy w stu procentach nie będą w stanie zastąpić człowieka. Jego omylność jest bowiem, wbrew pozorom, niezbędna do prawidłowego funkcjonowania jakiejkolwiek technologii.

Dobre wrażenie 

Po wizycie w Polsce profesor Widom udała się do Azerbejdżanu, który jest przedostatnim przystankiem na trasie jej „Odysei Edukacyjnej”. Jak stwierdziła w wywiadzie, jej roczna podróż po świecie pokazała, że studenci, w zależności od kraju, reprezentują różny poziom wiedzy, doświadczenia i zdolności w dziedzinie informatyki. Studenci Politechniki Łódzkiej w tym rankingu wypadają bardzo dobrze. - Łódzcy studenci z pewnością sytuują się w grupie tych najlepiej przygotowanych. Są niezwykle zdolni, a co najważniejsze ich znajomość angielskiego jest znakomita. Czasami problem w zrozumieniu moich wykładów leży właśnie w niedostatecznej znajomości języka. Tu nie ma tego problemu – stwierdziła. Jako jedyni do tej pory sprostali wyzwaniu rzuconemu przez Panią Profesor, w zakresie poprawnej konfiguracji i przygotowania danych do zajęć warsztatowych.

Równie pozytywnie pobyt profesor Jennifer Widom w PŁ ocenia dr inż. Andrzej Romanowski, który przez kilka miesięcy nie ustawał w staraniach, by wydarzenie mogło dojść do skutku. - Znaczenie tej wizyty można rozpatrywać na kilku płaszczyznach. Przede wszystkim mogliśmy wszyscy, jako kadra akademicka i studenci, doświadczyć edukacji na najwyższym światowym poziomie i to była duża przyjemność - móc uczestniczyć w zajęciach prowadzonych przez naukowca tego formatu, dziekana jednej z najlepszych uczelni świata. Bez wątpienia wśród naszych studentów zostały zaszczepione innowacyjne metody dydaktyczne. Z drugiej strony nasi studenci mogli niejako wyleczyć się z kompleksów. Bez kłopotów radzili sobie z zadaniami stawianymi przez panią profesor, a ona sama chwaliła naszych studentów za dobre przygotowanie, otwartość i zaangażowanie.

Czy ta krótka, wizyta może na dłuższą metę przynieść uczelni jakieś korzyści? Okazuje się, że tak.

- W kontekście przyszłej współpracy udało nam się zdać egzamin organizacyjny i merytoryczny. Dzięki temu mamy nadzieję na uruchomienie, jako pierwsza uczelnia w tej części świata, regularnych, wspólnych inicjatyw edukacyjnych. W tym celu już w lipcu przyjadą do Łodzi kolejni profesorowie ze Stanford University- dodaje dr inż. Romanowski.